nie-idealna-matka

nieidealna matka idealnych dzieci oraz idealna żona nieidealnego męża

młodzi sportowcy na start!

0

Nadia „robi brzuszki”:
- umiesz tak? (do Kacpra)
Kacper: no. popatrz
oboje robią brzuszki
Kacper: a teraz dotykamy palców [sięga rękami do swoich stóp] jak boli, to znaczy, że dobrze ćwiczysz

czasem bywa słodko…

0

w samo południe:
- mamo, gdzie Nadia?
- zasypia
- a mogę jej dać buziaka?
- już dawałeś
- no to przytulić?
- no dobra, idź, i powiedz jej, że potem ma iść grzecznie spać
-dobra
mija kilka minut, odpalam komputer, słyszę zmierzające w moim kierunku dwie pary stóp, stają przed drzwiami, adwokat wychyla się, delikwentka bezpiecznie schowana
- mamo, a może Nadia nie spać, bo ona chce się ze mną pobawić?
- no. możiem pobawić z Kaciką? – popiera brata w swiom slangu Nadia
:-))))

nauka nie poszła w las

0

scena pierwsza
idziemy do lekarza, Kacper znienacka:
- mamo, a potem możemy pójść do knajpy, ty kupisz sobie kawkę, a ja zjem cukier z saszetki? no i dla mnie soczek jeszcze :-)

scena druga
Nadia inhaluje się siedząc na moich kolanach, jest naburmuszona,
żeby nie stracić równowagi objęłam ją ręką w pasie
- mamo, nie! łapy przi sobie!

p.s. „do knajpy”?!!! ja tak mówię??!!

siła perswazji

0

Nadia: pić, mamo, soczek?
ja: nie ma już soczku, zrobię ci herbatkę. może być z miodem i cytryną?
Nadia: niee z cytlyną, kwaśne
ja: tylko troszkę
Nadia: ok
próbuje słodko – kwaśną herbatę, pije zadowolona
Nadia: soczek?
ja: nie, to herbata z miodem i cytryną, dobre?
Nadia: tak. soczek?
ja: nie, herbatka…
Nadia: mmm, doble, soczek?
ja: tak, soczek
Nadia( triumfalnie): ha, ha! soczek!

naprawdę okropna prawda

0

- Nadia, za chwilę poproszę, żebyś poszła do swojego pokoju, bo jesteś naprawdę okropna!
Kacper: okropniejsza ode mnie, prawda, mamo?
:-)))

ślepa goga

0

- mamo, no gdzie to jest?
- na biurku, w komputerowym!
- nie ma!
- jest!
- nie widzę!
- bo jesteś slepą gogą
cisza, Kacper po namyśle:
- nie można tak mówić do swojego synka „ślepa goga”

na jednym wdechu

0

Nadia, oddaj mi tą gumkę, bo jak pójdę bez gumki do szkoły, to pani mi powie: „Kacper, dlaczego nie masz dzisiaj gumki?”, a ja powiem: ” Nadia mi zabrała”, ale wtedy będę musiał iść do pana dyrektora, a tam jest naprawdę nudno
:-)))

szantaż emocjonalny

0

Kacper w łóżku
kombinuje jak może, żeby jeszcze nie spać
- mamo, jestem głodny
- Kacper, nie wymyślaj
- głodny (żałośnie)
- przecież niedawno jadłeś kolację
- głodny…
(pauza – czas na myślenie)
- a chociaż wafelka ryżowego?
(pauza na rozwinięcie myśli, uzasadnienie, szantaż)
mamo, jakbyś mi dała dwa wafelki ryżowe (stawka wzrosła :-)) to bym był z ciebie tak szczęśliwy, że aż bym się w tobie zakochał. naprawdę.
to co? dasz?
dałam :-)

wyznanie miłości

0

Kacper: mamo, ja cię kocham tak, jakbym był twoim mężem
- naprawdę?
- tak, na 100% kwiatków i motylków

angielski poziom upper intermediate

0

- mamo, a wiesz jak się mówi po angielsku „spieszymy się”?
- no jak?
- hurry up!
- uhmm, to znaczy „spieszmy się”, bardzo dobrze!
zachęcony pochwałą, rozpromieniony brnie dalej:
- a wiesz jak się mówi „okulary” po angielsku?
- jak?
- bryle!
:-)))))